wtorek, 21 maja 2013

Coś innego

Cześć! Wiem, że ciągle tutaj ględzę o tym tańcu..taniec to, taniec tam to bla bla bla. Już niedługo pokażę Wam się z innej strony ;) Mianowicie poznacie moje modowe wcielenie ;) Rzadko umieszczam tutaj tzw. 'stylizacje', ponieważ po prostu głupio czuję się pozując i wdzięcząc się do aparatu. Jednak już w piątek ocenicie mój gust. A wszystko za sprawą konkursu w jakim wzięłam udział-na najlepszą stylizację. I to by było na tyle, reszta w piątek ;) A dzisiaj Was zaskoczę! W życiu byście nie wpadli, że może się na moim blogu znaleźć post o takiej tematyce! Mowa o...TAŃCU!:D Wiem, wiem dawno nic o nim nie było..przepraszam. Do sedna. Wraz z moim partnerem wzięliśmy udział w między szkolnym ( gimnazjum i liceum ) konkursie talentów o wdzięcznej nazwie: CO ZA TALENT! W pierwszym etapie z ponad 100 uczestników wybrano 80, którzy dostali się do półfinału, a następnie wyselekcjonowano finałową 20. Jesteśmy z siebie bardzo dumni, że spośród tak wielu uzdolnionych uczestników ktoś docenił również nas:) Gala finałowa odbędzie się 24 czerwca, już w niedziele zaczynamy się do niej przygotowywać. Tymczasem trwa walka o nagrodę internautów! To dodatkowa nagroda, którą oczywiście z uśmiechem na twarzy byśmy zgarnęli ;) A wszystko w Waszych dłoniach i telefonach ;) Wystarczy wysłać SMS o treści: talent.14 na numer 7148. Jeden sms, który dla nas znaczy niesamowicie dużo! Jeżeli ktoś ma ochotę wesprzeć nas i podarować niewielkie 1,20 zł to bardzo gorąco o to proszę :) Z góry dziękuję i w Was wierze :) Poniżej zdjęcia z naszego występu przed jury oraz nagranie abyście sami ocenili czy warto na nas głosować :)
  http://www.cozadzien.pl/video/vid,269.html

 Słuchajcie wystarczy dosłownie 2-3 głosy żebyśmy wyszli na prowadzenie wierzę w Was!:)

poniedziałek, 20 maja 2013

Kolejny sukces :)

Cześć! Wczoraj ( nareszcie ) w moim mieście odbył się turniej tańca towarzyskiego :) Oczywiście nie zabrakło na nim mojej osoby. Nadal w wielkim szoku pochwalę się, że zajęłam 3 miejsce w stylu standardowym co jest dla mnie i mojego partnera nie lada sztuką, ponieważ preferujemy tańce latynoamerykańskie. Miłe zaskoczenie :) Może niedlugo uda mi się dodać filmik z wczorajszego sukcesu tymczasem musicie zadowolić się zdjęciami, które udało mi się wygrzebać gdzieś w sieci. Niestety mnie woła już historia, polski i geografia. Od rana udaje, że nie słysze ich wołania, jednak chyba muszę przestać ignorować ich prośby o spotkanie..
A w kolejnej notce będę miała do Was ogromną proźbę i wierzę, że mi pomożecie:*

piątek, 17 maja 2013

Znowu ja

Hej! Spontanicznie nagle tutaj zajrzałam. Chociaż przyznam, że już dawno stwierdziłam, że raczej tutaj nie powrócę bo nie mam do czego. Tkwiłam w tym myśleniu aż do teraz. Zaskakując sama siebie odwiedziłam swojego bloga, z ciekawości zapoznałam się ze statystyką i jestem miło zaskoczona :) Dziękuję te parę odsłon dużo dla mnie znaczy :) Czego dowodem jest ten post. Nawet nie wiem kiedy kliknęłam w okienko z napisem 'Nowy Post'. I oto tak właśnie wróciłam ;) Zauważyłam, że nie tylko ja znikam na dłuższy czas i może nie powinnam się tym tak bardzo przejmować ;) A szkoda, że mnie tu nie było, ponieważ w ciągu ostatnich miesięcy spełniłam kilka swoich marzeń :) I było się czym chwalić hehe ;) Może niektórzy zapamiętali mnie jako tancerkę ( chociaż jeszcze nie lubię się sama tak nazywać ). Dla tych którzy tak mnie wspominają i dla tych którzy dopiero się o tym fakcie dowiedzieli mała informacja ;) 17 marca dokładnie zdarzyło się coś o czym nawet kiedyś nie marzyłam. Mianowicie, wraz z moim partnerem zdobyłam najwyższą klasę taneczną w Polsce, czyli 'A' ! :) Dla nas to duży sukces i była to przepiękna chwila :) Nie zanudzając, za nim opisze ze szczegółami każdy dzień kiedy mnie tu nie była, dodaje zdjęcia z paru ostatnich turniejów oraz filmik z małymi moimi wygibasami ;)

 A na koniec żebyście pamiętali jak wyglądam w normalnej odsłonie ;) Buźka !

wtorek, 5 marca 2013

Turniejowo

Czeeeść ! Z wielkim uśmiecham na twarzy, piszę do Was aby poinformować o moim małym, niedzielnym sukcesie, którym nadal żyje ;) Mianowicie byłam na turnieju i wraz z moim partnero-chłopakiem zajęłam 2 miejsce! Jestem tymbardziej zadowolona, ponieważ się tego nie spodziewałam. Prawda jest taka, że jadąc na turniej bylam bardzo pewna siebie, natomiast gdy nadszedł moment odczytania wyników moja wiara w nasz taniec gdzieś szybko uciekła. Skupienie, wsłuchiwanie się w głos prowadzącego, modląc się by jak najpóźniej odczytał nasz numerek startowy..iiiii jest kolejne 'pudło' ! :) Do nastepnej, wyższej klasy tanczenej pozostało mi zdobyć tylko jeszcze jedno pudło z 8, które trzeba posiadać. Szansa na zdobycie ostatniego juz za 2 tygodnie, dam Wam znać kiedy macie zacząć trzymać kciuki ;)
 Pozdrawiam cieplutko !

sobota, 2 marca 2013

Krysia i Jurek ciąg dalszy..

Historia Krysi i Jurka skończyła się 'Happy Endem'. Jurek przetworzył informacje i na drugi dzień pięknie przeprosił Krysię, oczywiście obiecując poprawę. Jak potoczą się dalsze losy bohaterów, o tym będziecie infomowani na bieżąco. Tymczasem 'dorosła' JA, pragnie zaprezentować Wam jak wyglądała jedna z najlepszych nocy w jej życiu. Mianowicie mowa o mojej 18-nastkowej imprezie. Opisać się jej nie da, najlepiej byłoby na niej po prostu by i poczuć te wszystkie pozytywne emocje. Najważniejsze dla mnie byli goście, a ztego co następnego dnia usłyszałam: 'Najlepsza 18 na jakiej byłem!', 'Ale mnie bolą nogi od tańczenia', to myśle, że było całkiem sympatycznie :) Może zdjecia w jakimś stopniu odzwierciedlą moje doznania. Milego oglądania !

















'Stara' Karolina życzy Wam dobrej nocy ! :*

czwartek, 28 lutego 2013

Krysia i Jurek

Nie od dziś mi wiadomo, że mój partnero-chłopak to wulkan emocji. Wystarczy mały impuls, by rozpoczęło się w nim wrzenie i lawa złości, połączonej z nienawiścią wybuchła. Erupcja mojego kochanego wulkanu zawsze następuje na treningu i cała gorąca lawa, parzy moje uczucia. Scenariusz naszych sporów znam dokładnie na pamięć. Akt po akcie, scena po scenie. Odwozi mnie, jedziemy w ciszy, gdy już jesteśmy pod blokiem ja zawsze mam nadzieje, że czynny wulkan postanowi tym razem zmienić ten marny scenariusz przytulając mnie, z uśmiechem mówiąc 'Przepraszam myszko' i będziemy żyć długo i szczęśliwie..Wracając do rzeczywistości pożegnaliśmy się zimnym 'Dobranoc' i z jego niebieskiego Golfa, wyszłam jak zawsze zawiedziona. Jednak ja-jako ambitna pani reżyser postanowiłam wprowadzić sama zmiany wykreślając nie potrzebne sceny w naszym dramacie.  W akcie II sceny I postanowiłam wymazać moment kiedy bohaterowie wylewają swoje smutki, wygarniają sobie nawzajem ich najgorsze cechy, pragnąc jak najbardziej dogryźć 'rywalowi', żeby cierpiał, chociaż bardziej wypowiadane słowa bolą Nas samych. Wiemy, że źle robimy, jednak temperament i chęć zwycięstwa chorej bitwy kochanków, nie pozwalają przestać. Żadne nie dopuści, by zdanie przeciwnika było ostatnie. Niestety każde z nich zapomina, że taka bitwa jest dla obojga jak wojna domowa. Tu nie ma zwycięzców, są tylko przegrani. Nadajmy imiona moim postacią. Powiedzmy, że JA, będę miała na imię Krysia, natomiast mój partnero-chłopak, Jurek. W takim razie Krysia postanowiła zastosować strategie psychologiczną. Podeszła do wszystkiego ze spokojem i wyrozumiałością. Doskonale wiedziała, co Jurek chciałby usłyszeć i postanowiła mu to w pewnym stopniu ofiarować. Przyznała się do swoich rzekomych błędów i nie dawała sprowokować się swojemu ognisku emocji, chciała je jak najszybciej ugasić, nie doprowadzając po drodze do pożaru. Na prawdę Krysia za rolę którą odegrała mogłaby dostać Oscara. Wierzcie mi sprytna dziewczyna, na prawdę szukała każdego sposobu na nie doprowadzenie do tragedii, jednak niektórzy są tak samo nie ugięci w dążeniu do celu co ona. Jurek nie miał żadnych argumentów, używał tylko znaku interpunkcyjnego '!', przed którym stał jakiś wulgaryzm. Być może Krysia, podeszła zbyt intelektualnie do całej sprawy i biedny Jurek pod wpływem nerwów nie zrozumiał nic z jej wypowiedzi ? Nie zapominajmy w końcu, że mózg faceta funkcojonuje inaczej. Aktualnie akt II sceny I zakończył się milczeniem bohaterów. Ich dalsze losy poznamy dopiero wtedy gdy Jurka lawa ostygnie i będzie wstanie racjonalnie przetworzyć wszystkie informacje jakie Krysia mu przekazała. Trzymajcie za nich kciuki ! A może Wy dopiszecie zakończenie tej historii, za nim bohaterowie sami je wymyślą ? ( Ewenatualnie Krysi tajna broń to jej podobno maślane spojrzenie )
Pozdrawiam cieplutko !

wtorek, 26 lutego 2013

Spontanicznie

Spontanicznie otworzyłam mojego bloga. Spontanicznie zabrałam się natychmiast za pisanie, gdy ujrzałam datę ostatniego wpisu. Spontaniczne decyzje są stanowczo najlepsze. Wiele razy planując posta, zasiadając przed klawiaturą, literki na niej jakoś nie mogły ułożyć się w jedną, zgraną całość. Aż tu nagle sama siebie zadziwiłam i nie wiedząc kiedy mam już 5 zdań w mojej nowej notce. Może ktoś z Was tak samo spontanicznie zajrzy tutaj ? Do już PEŁNOLETNIEJ, roztańczonej nastolatki. Hm fajnie tu być znowu :) Mojemu blogowi potrzeba więcej takich spontanów ! Uhuhuu zaleta separacji z moim internetowym pamiętnikiem, jest taka, iż przez ten czas uzbierało się mnóstwo zdjęć, więc może w kolejnym przypływie spontanu na coś się załapiecie ;) Przed Wami duża, pełnoletnia, jednak nadal dziewczynka. Czyli jedna z pamiątek mojej osiemnastkowej imprezy.
Chwila zawahania, jak to się dodawało te zdjęcia na blogu, ręka już nie porusza się tutaj tak naturalnie i pewnie jak kiedyś :( Buźka !