wtorek, 11 grudnia 2012

Zdjęcia ;)

Cześć ! Tak jak obiecywałam udało mi się odnaleźć w internecie pare pamiątek z ostatniego, nieszczęsnego turnieju ;) Może nie jest ich zbyt wiele i nie jestem na nich Miss Photo, ale zawsze coś. I powolutku możecie zapoznawać się z moją nową kreacją. Niedługo ( mam nadzieje ) pokażę wam kolejne cudeńko ! :) Zgadujcie co znów mogłam wymyśleć ? Tymczasem oglądam jak wielkie maszyny niszczą moje dzieciństwo. Mianowicie do niedawna z okna miałam piękny widok na łąkę z ogromną górką, która w zimę była doskonała do uprawiania ekstremalnego sportu-jazdy na sankach. Teraz nie ma śladu po tej wyżynie, na jej i łąki miejscu powstaje obwodnica ! I to nie jest jakas mała dróżka ! To kawał drogi, z moistami i innymi bajerami, które będę mi 24/7 chałasować ! Pod samym oknem ! Już mam w głowie te urocze, nieustające dźwięki silników i nerwowych kierowców wciskających ciągle klaksom 'Bip, bip..bip,bip..'. Po prostu rewelacja. Także miłego oglądania !
Buziaki !

niedziela, 9 grudnia 2012

Dołująca niedziela

Witam ! Jak w większość weekendów, dzisiaj również byłam na turnieju. Niestety wracam zawiedziona i zaskoczona. Po ostatniej fali sukcesów, to oczywiste, że pewność siebie rośnie. Sama również znam swoje możliwości i wiem kiedy na coś zasługuje, a kiedy nie. Kiedy mogę bać się konkurencji, a kiedy ją znam i doskonale wiem, że są daleko za mną. A tu dzisiaj psikus. Z 11 par nie weszłam nawet do finału ( do finału wchodzi zawsze 6 par ). Śmiech. Przewały, przewały i jeszcze raz przewały. Co raz bardziej ustawione turnieje, które krzywdzą pary. Wierzcie mi, to nie jest tani sport, a turnieje schodzą na psy ! Nie będę już mówić o warunkach na sali, nagrodach itp. Tancerze przyjeżdżają z całej Polski, w strojach po parę tysięcy złotych i proszę jak są traktowani. I jak ktoś chce żeby taniec towarzyski był dyscypliną sportową, skoro nie ma w nim zasad sportowych ? Sędzio-trener jest w porządku ? W którym sporcie trener, ba własna matka sędziuje pare ?! Albo jak niektóre pary przyjeżdżają niezapisani na turniej. Coś okropnego ! Zero zasad. A tak na marginesie dzisiaj był Światowy Dzień Walki z Korupcją, ja jak widać go doskonale świętowałam. Jeżeli uda mi się z tego oszukaneg turnieju zdobyć jakieś zdjecia to jak najbardziej dodam ;) Aby utrzymać tematykę tańca dodaje zdjecie sprzed jakiegoś miesiąca, jeszcze w czerwonej kiecy ( niestety w białej nie dorobiłam się jeszcze tylu zdjeć ).
A teraz ide godzić się z porażką. Trudno. Dobranoc !

sobota, 8 grudnia 2012

Nowa ja

Hej ! Tak jak obiecywałam dzisiaj zapoznam Was z moim nowym cudeńkiem. Z żalem stwierdzam, że mimo starań nikt nie zgadł co to takiego ;) Także koniec zagadek i tajemnic przedstawiam Wam moją nową sukienkę ! Składa się z dwóch części-góry( która można nazwać bluzeczką ) oraz dołu ( spódnicy ). Jest ozdobiona mnóstwem kryształów Swarovskiego i żałuje, że zdjęcie nie oddaje w całości tego jak mieni się na tysiące kolorów. Może uda mi się załatwić jakiś filmik, który choć trochę Wam to ukaże. Nie przedłużając o to i ona :)
Ps. Która Wam się bardziej podoba ? ;) Krwista czerwień czy może delikatne białe storczyki ? ;) 
Mój wizerunek 'sceniczny' jest teraz diametralnie inny i zdarza się jeszcze, że mój partner szuka czerwonych piórek na parkiecie ;) Musiałam się Wam pochwalić moim nowym cukiereczkiem, ponieważ jestem z jej powodu taka szczęśliwa :) Będąc w niej mogę stać przed lustrem i kręcić biodrami ósemki bez końca podziwiając faliste ruchy białego puszku hehe ;) Wkrótce postaram się zdobyć więcej zdjęć :) Dobranoc !

piątek, 7 grudnia 2012

Hołhołhoł !

Cześć misiaczki ! Powiem Wam, że po takiej przerwie w blogowaniu, pisząc tu czuje się tak samo jak przy tworzeniu pierwszego posta. Obco, dziwnie, nieswojo i jednocześnie rozpiera mnie entuzjazm. Zapewne to żadna nowinka, iż wczoraj w nocy odwiedził Nas św. Mikołaj. Byliście grzeczni ? Po swoich prezentach mogę dumnie wywnioskować, że ja byłam :) Dostałam mnóstwo słodkości, które ciągle mnie kuszą ( szczególnie to Toffifee, wołające ciągle 'zjedz Nas!' ), do tego nowiutkie buty do tańca i parę innych upominków. Z przykrością jednak stwierdzam, że w tym roku magia świąt mnie nie zaczarowała, i potrzeba na prawdę duuuużej różdżki aby mnie wreszcie tknęła. Niemniej jednak widok mojego kolegi na treningu, przebranego w czerwone łaszki mnie rozczulił i rozbawił ;)
 I utrzymując barwy św. Mikołaja dodaje kolejną porcje zdjęć w czerwonej kiecce, w której raczej Panią Mikołajową bym być nie mogła ;)
 A już jutro pochwale się Wam moim tajemniczym cudeńkiem :) Jestem ciekawa Waszej reakcji :) Zgadujecie dalej co to takiego może być ? Myślcie, główkujcie, kombinujcie, a ja w tym czasie idę do mojego Toffifee, które za mną się stęskniło ;) Pozdrawiam cieplutko w te chłodne dni ! :*

środa, 5 grudnia 2012

Już jestem ;)

Witam ! Po tak długiej nieobecności, przychodzę do Was ze spuszczoną głową i trzymam w ręku nadzieje, na to, że mnie tu będziecie nadal tolerowali. Ach wierzcie mi ciężko jest powrócić do tego wielkiego blogowego świata. Ale jestem i to najważniejsze :) Oczywiście przychodzę z masą dobrych wieści ( może to właśnie chęć pochwalenia się mnie tu przywiodła ? ;) ). O ile mnie pamiętacie to trenuje taniec towarzyski ;) Iiiiiiii jestem co raz bliżej momentu, w którym zdobędę wyższą klasę taneczną A ( to najwyższa klasa w Polsce, następnie pozostaje już tylko międzynarodowa S i mam nadzieje, że będę mogła kiedyś się nią tutaj pochwalić ;P ). A teraz zejdźmy na ziemie. Przed Wami zdjęcia z turniejów jakie odbyły się w ostatnim miesiącu. Poniżej mnóstwo radości, najszczerszego na świecie uśmiechu oraz dumy. Poniższe zdjęcia to dowód na to, iż pod moją nieobecności nie próżnowałam ! W tym czasie gościłam dwa razy na 2 miejscu i raz na 3 :) Cudowne uczucie ! W takim razie pierwsza część zdjęć przed Wami.

Potraktujmy tą przerwę jako odpoczynek dla mojego bloga i czytelników w porząsiu ? ;)  A już jutro postaram się Wam pokazać moje nowe dziecko :) Może ktoś się domyśla co to takiego może być ? Pozostawiam Waszej wyobraźni pole do popisu ! Pozdrawiam cieplutko !

sobota, 27 października 2012

ZŁOTO

Witam Was z wielkim uśmiechem na twarzy ! Nareszcie nie zakłóca go kaszel i inne podobnego rodzaju atrakcje. Przez ostatni nieobecny tutaj tydzień kurowałam się na trwający właśnie weekend. Najbliższy kontakt fizyczny miałam ze sztyftem do nosa, ewentualnie byłam otulona stosem zasmarkanych chusteczek higienicznych. Pełna sił wracam do Was z pozytywną energią i dobrą nowiną. A mianowicie właśnie wróciłam z turnieju ! I powiem Wam, że jesteście niesamowici ! Może to Wy tak magicznie na mnie działacie ? Pod ostatnim postem życzyliście mi 1 miejsca. Mówicie i macie ! ;) Odczytywanie wyników. Wyczytają numerek 143 szybko czy raczej poczekam na wyższe miejsce ? Bicie serca. Przyspieszony oddech partnera, na plecach. W końcu 4 miejsce nie ja. Ulga. Radość. Rzucenie się w ramiona partnerowi. Następnie 3 miejsce, dalej nie ja. Apetyt rośnie z miarą jedzenia-zaczynasz po cichu liczyć na wygraną. Aż w końcu się nie przeliczasz i nie wierzysz w wygraną. '1 miejsce, para z numerem 143 !'. Rozpierająca duma podczas ukłonu i wielki uśmiech stając na najwyższym stopniu podium. Ach moja radość jest nie do opisania. Dlatego od razu przejdźmy do zdjęć ;) Chyba uśmiech mówi sam za siebie ?
Mam nadzieje, że Wy również spełniacie się w swojej pasji. Chyba mało co uszczęśliwa człowieka tak jak robienie tego co się kocha, połączone z uczuciem zwycięstwa. Dobranoc !

sobota, 20 października 2012

Srebro

Witajcie ! Ach myślałam, że w takiej chwili będę czuła się zupełnie inaczej. Gdzie ta euforia i motylki w brzuchu ? Wszystko chyba wynika z tego, iż nadal nie dociera do mnie szczęścia jakie mnie spotkało dzisiaj. Mianowicie przepraszam, że się nie pochwaliłam tym, że jadę na turniej ale nie lubię zapeszać. Niemniej jednak teraz kiedy emocje już opadły lub dopiero się pojawiają mogę napisać. Właśnie odklejam sztuczne rzęsy, zmywam ostatnie resztki makijażu, aż wreszcie powoli ujawnia się spod resztek emocji i zapachu turnieju naturalna ja. Niemniej jednak samoopalacz, a raczej jego zapach będzie mi przypominał i wywoływał uśmiech na mojej twarzy na myśl o tej sobocie. Warszawki turniej tańca okazał się mimo negatywnych oczekiwań, miłym zaskoczeniem. Obdarował mnie srebrnym medalem, co jest równoznaczne z jednym 'pudłem' bliżej ku wyższej klasie tanecznej ;) Ach, wzdycham sobie i uśmiecham się do siebie wiedząc, że stac mnie na więcej. Dodam tylko, że 1 punkt dzielił mnie od najwyższego miejsca ;)  Już ostatnie zdanie obiecuje :P Najlepsze jest to, że gdy już sie dowiedzieliśmy, że w ogóle będziemy mieli pudło, żadne z nas tego faktu nie załapało staliśmy jak 2 słupki ;) Oto małe co nieco ( jak widać zdjęcia robione pod wpływem emocji i na szybko ;) )
 To zabawne tydzień temu mówiłam, że 2 i 4 miejsce są najgorszymi. Mialam 4 a teraz 2 ;)  Ależ miło mi się do Was pisało ;) Chcę więcej razy w takim stanie tu zaglądać.Pozdrawiam cieplutko !