środa, 15 sierpnia 2012

Lazy day

Witam Was w ostatnie godziny święta. Sklepy, kawiarnie, centra handlowe wszystko nieczynne. Szczerze nie przepadam za takimi dniami, oczywiście rozumiem, że ludzie pracujący też muszą odpocząć. Nie jestem jakimś maniakiem, który dzień bez wydania pieniędzy uważa za stracony. Nie, nie. Po prostu nie lubię tego typu dni. Dzień ma zabawarwienie niedzielne. Dlatego został spędzony w raz z moim ukochanym na leniuchowaniu. Dla mnie święto=dzień łasucha :)


A jak wyglądały Wasze wolne dni ? Chociaż ciężko u niektórych z Nas nazwać wakacyjny dzień 'wolnym' ;) Buźka !

35 komentarzy:

  1. Oj ja też nie lubię takich dni, w których czuję się jak w niedzielę :< Nie przestanę podziwiać Twoich włosów chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne włosy :)
    mi dziś też jakoś dziwnie było z tymi wszystkimi pozamykanymi sklepami,ale to pierwszy raz w życiu xD

    OdpowiedzUsuń
  3. ale masz cudowne włosy ;) hahahahahahaahahha a ja dopóki nie przeczytałam posta była pewna że dzisiaj jest niedziela, coś mi się pomieszało ;D

    klikniesz mi w reklamę/y? ( pierwszy gadżet po prawej stronie) Oczywiście nie musisz :) Jeśli chcesz coś w zamian napisz w komentarzu :) Z góry dzięki ;)
    fashion-style-viola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super blog, szkoda, że wcześniej o nim nie miałam bladego pojęcia. Oczywiście dodaję do obserwowanych ;) będę zaglądać tu często ;D

    zapraszam do mnie, może któreś z moich DIY spodoba ci się ;)

    pozdrawiam AnkaKoper ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, też nie lubię takich dni. To jest nawet gorsze niż niedziela, bo np. tak jak dzisiaj... przez pół roku bateria w myszce chodziła i było wszystko pięknie, a dzisiaj jak na złość się rozładowała... oczywiscie zapasowej nie mam, no bo po co?;]
    A to ciasto wygląda naprawdę smakowicie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie masz piękne włosyyy :o
    Cudo. Jest czego pozazdrościć :)
    Poza tym interesujący blog, koniecznie do obserwowanych ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. moj dzien podobnie wyglądaal ;D
    mmmmm, ale pyszności *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. nice food photos!
    would you like to follow each other?
    A
    xx
    http://epiquemoi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie lubię takich dni, ale wczorajszy był jak najbardziej udany ; ) Spędzony w podobny sposób jak Twój.

    OdpowiedzUsuń
  10. pyszności :D
    Ślicznie wyszłaś na tym zdjęciu masz świetne włoski ;d

    OdpowiedzUsuń
  11. tez nie lubie jak wszystko jest pozamykane - jedna wielka nuda...

    OdpowiedzUsuń
  12. w Berlinie tego nie obchodzą, więc w sumie mogłam się porozbijać po galeriach, przynajmniej jeden dzień. :D ale w niedzielę wrócę do Polski, zobaczę nasze ceny i strzele sobie w łeb, oh..

    OdpowiedzUsuń
  13. ojej dzięki:) o jaaa zjadłabym to wszystko:D fakt, taka niedziela wczoraj:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też nie jestem jakąś maniaczką zakupów, ale najczęściej mam na nie ochotę własnie w te święta i dni wolne, a sklepy są wtedy zamknięte :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A u mnie o dziwno były sklepy otwarte :P
    Ale smacznie to wszystko wygląda :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz piękne włoski :) Co do ShinyBox, nie wiem czego nie ogarniasz tam:D:) Trzeba się zarejestrować, polecać swój link wszędzie gdzie się da, za każdą nową osobę, która się zarejestruje na Twoim linku i która poleci swój link dalej otrzymasz 5ShinyStars. Za uzupełnienie profilu otrzymasz 20 Shinystars itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. obiadek wyglada smakowicie...az slinka cieknie:)))
    pozdrawiam Karolinko:)buzka...:)

    OdpowiedzUsuń
  18. tak samo spędziłam dzień, `na lenia` z ukochanym ;) Masz cudowne włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  19. ile fantastycznych pyszności!! u mnie dzień jak co dzień film jeden, drugi, trochę bloga, trochę lenia, obiad dla narzeczonego, kolacja, zdjęcia :) pozdrawiam i zapraszam do siebie, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  20. wczoraj jeszcze byłam nad morzem to pełno ludzi. Praktycznie wszystko pootwierane

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja wybrałam się wczoraj do kina :) Ale masz pyszności na zdjęciach ah.. Jestem zakochana w twoich włosach <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Poleniuchować też trochę trzeba :)
    Cudne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście fajny dzień łasucha miałaś :) Ten obiadek sama z chęcią bym zjadła, kawę mrożoną też :)

    OdpowiedzUsuń
  24. dziękuję :P
    hehe u mnie też dzień wolny to zwiększony apetyt i jedzonko ♥
    jejku ja chcę takie włosy ♥

    OdpowiedzUsuń
  25. mmmm dzień łasucha <3 ! mam 176 cm wzrostu ...masz genialne włosy !

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne masz te włosy ! Kolor też jest świetny !zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Skąd masz talerzyk z marilyn monroe. Szukam takiego od dłuższego czasu, ale bez efektu...

    OdpowiedzUsuń